niedziela, 8 stycznia 2012

Opel Corsa D - test 3-latka

Autorem artykułu jest Tadeusz Kuna


Dealerzy proponują jazdę próbna, aby zachęcić do kupna samochodu. Ja proponuję opinię samochodu, którym przejechałem 45 000 km. Nowy samochód lśni czystością, nic w nim nie skrzypi, ani nie piszczy. A jak jest po 3 latach użytkowania?

Opel Corsa D trzydrzwiowy z silnikiem 1,2 80 KM. Bardzo ładna sylwetka. Jest to idealny samochód do jazdy po mieście dla wszystkich, zarówno singli, jak i młodych małżeństw (oczywiście bez gromadki dzieci) oraz osób starszych.

Niezwykle funkcjonalny. Po złożeniu tylnych siedzeń można nim przewieźć całkiem spory bagaż (nawet 5 walizek podróżnych!). Z przodu siedzi się dość wysoko, przez co jest lepsza widoczność. Osoba o wzroście 190 cm bez problemu dopasuje sobie fotel i pozycję za kierownicą. Co więcej, może zająć miejsce z tyłu i wcale jej nie będzie ciasno - sprawdziłem to w praktyce.

Samochód ma elektrycznie opuszczane szyby, klimatyzację manualną, wspomaganie kierownicy, centralny zamek, alarm, radio z CD, a więc niezbędne wyposażenie dla większości kierowców. Samochód bardzo przyjemnie się prowadzi, reaguje na każdy ruch kierownicą. Moc silnika w zupełności wystarcza do jeżdżenia w warunkach miejskich, ale jeśli ktoś preferuje dynamiczniejszą jazdę to lepszy bedzie silnik 1,4 90 KM. Słabszych nie polecam. Zużycie paliwa oscyluje w granicach 6,5 l/100km.

Jakość wykonania samochodu jest na bardzo wysokim poziomie. Deska rozdzielcza jest nowoczesna i ma ciekawy wygląd. Pomimo, że wykonana z plastików jest bardzo dobrze spasowana. W 3-letnim samochodzie nadal nic nie skrzypi i nie trzeszczy. Nie tylko deska rozdzielcza, ale również silnik i inne podzespoły i urządzenia są bardzo dobrze wykonane. Oprócz rocznych przeglądów podczas których standardowo wymieniano olej i filtry samochód jest bezawaryjny! Jedynie co w tym okresie trzeba było wymienić to dwukrotnie przepaloną żarówkę. Niestety, i to jest drobny minus, nie ma możliwości wymienić jej samodzielnie, tylko trzeba udać się do serwisu. Dostęp do żarówek jest bardzo utrudniony.

Samochód jest dobrze zabezpieczony. Nie widać na nim najmniejszych śladów rdzy. Zawieszenie jest dość twarde, ale na nasze polskie ulice idealne. Duże lusterka boczne oraz duża szyba w przednich drzwiach zmniejsza nam "martwe pole" do minimum. Wystarczy lekko skręcić głowę i widzimy czy z boku jedzie inny samochód, czy nie.

Ople nie są tanimi samochodami i w tym segmencie rywale oferują samochody o kilka tysiecy taniej. Ale jeśli nie chcemy mieć problemów z późniejszą eksploatacją i nie chcemy często odwiedzać serwisów to warto rozważyć zakup tego samochodu.

---

Pasjonat (motoryzacjamojeauto.blogspot.com)

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz